Nazywam się Lili Roberts. Mam 21 lat i studiuje prawo. Od dziecka
chciałam zostać prawnikiem. Patrząc na moje życie, większość powiedziałaby, że
to czysta bajka. Nie zgodzę sie z tą teorią. Oddałabym wszystkie pieniądze
świata, żebym w dzieciństwie miała rodziców, i żeby później się nie
rozchodzili. Od dziecka wychowuje się z babcią, bo oni nie mieli czasu. Zawsze
praca ważniejsza.
Ale są plusy mieszkania z babcią. Nie wiem
jak.. Ale ona.. Możecie mnie uznać, że psychola, ale to prawda. Ona miała
zdolności przewidywania przyszłości i tego typu rzeczy. Zna sie na magii. Mi na
przykład wywróżyła kiedyś, że jak nie zamknę swojego pięknego Dziubka oparzę
sie ciepłą herbatą i nic więcej nie powiem. Może to nie jest jakaś wielka wróżba, ale naprawdę sie spełniła. I przez tydzień nie umiałam mówić. Szczerze nadal nie wierzę, w magię i tego typu rzeczy, ale nie chce obrazić mojej babci. Nie mam serca do tego.
Byłam dzieckiem i wierzyłam w to,
ale ostatnio działo sie z nią coś dziwnego. Nie umiem tego wytłumaczyć. Pamiętam
tylko jedną z naszych rozmów, która dała mi do myślenia. Powiedziałam jej
wtedy.
" Chciałabym cofnąć czas i zmienić
bieg wydarzeń".
Popatrzyła na mnie i oświadczyła
" Uważaj nigdy nie wiesz, kiedy,
gdzie i jak? Nim sie obejrzysz możesz wpaść do całkiem innego wymiaru".
Tak wiem brzmi to psychicznie, ale ja sie
wychowywałam z nią, więc przyzwyczaiłam się do tego.
Powiedziałam, jej, że nie ma czegoś
takiego jak wehikuł czasu. Czasu nie da sie cofnąć. Niestety...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz